Niedziela, 1 Sierpnia 2010
Guarnieri wygrał 1. etap Tour de Pologne
Jacopo Guarnieri (Liquigas-Doimo) wygrał 1. etap 67. Tour de Pologne UCI ProTour po finiszu niewielkiej grupki zawodników w Warszawie na Pl. Trzech Krzyży i został pierwszym liderem imprezy.
Na ostatniej rundzie wydarzyła się kraksa, która "uwięziła" większość peletonu. Odjechać zdołało jedynie ok. 20 zawodników, którzy rozegrali pomiędzy sobą finisz.
Fot. Szymon Gruchalski
Początkowe kilometry standardowo należały do kolarzy próbujących uciekać na dzisiejszym etapie. Jako pierwszy swoich sił spróbował Łukasz Bodnar (Reprezentacja Polski BGŻ), który nie zdołał zbytnio oderwać się od peletonu. Kolejno swoich sił spróbowali Michael Schar (BMC Racing Team), Laszlo Bodrogi (Team Katiusza), Daniel Sesma (Euskaltel-Euskadi) oraz kolejny z Biało-Czerwonych, Błażej Janiaczyk.
Czteroosobowa ucieczka systematycznie zwiększała przewagę, która na pierwszej premii specjalnej zlokalizowanej w Żelazowej Woli z okazji 200. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina wynosiła niecałe dwie minuty. Sama premia padła łupem Janiaczyka. Na kolejnych premiach peleton wyraźnie odpuścił i przewaga w najwyższym momencie wynosiła już przeszło sześć minut. Pierwszy lotny finisz umiejscowiony na 41 kilometrze trasy w miejscowości Błonia wygrał Michael Schar. Drugie miejsce zajął Daniel Sesma, a trzeci był Polak Błażej Janiaczyk. W peletonie do pracy wzięła się ekipa HTC-Columbia. Nie trudno było przewidzieć zamierzenia grupy, która ewidentnie pracowała na swojego lidera Andre Greipela.
Kolejna lotna premia padła łupem Polaka, który na kresce wyprzedził Daniela Sesma i Michaela Schara. W peletonie zdecydowanie spadło tempo i przewaga uciekającej czwórki oscylowała w granicy dwóch minut. Następną premie specjalną w Konstancin Jeziorna wygrał Polak dla którego był to drugi dzisiejszego dnia tego typu triumf. Do nieprzyjemnego incydentu doszło na 95. kilometrze. W kraksie w peletonie ucierpiał m.in. Timothy Gudsell (Francaise des Jeux) oraz mający walczyć w niedzielę o zwycięstwo etapowe Wouter Weylandt (Quick-Step).
Na 110 kilometrze swoich sił spróbował także Frank Hoj (Team Saxo Bank), jednak peleton szybko skasował akcję Duńczyka. Na kolejnych kilometrach dość nieoczekiwanie rosła przewaga ucieczki, która z przewagą prawie trzech minut wjechała na Plac Trzech Krzyży w Warszawie. Usytuowana na nieco ponad czterdzieści kilometrów do mety premia specjalna 66. Rocznicy Powstania Warszawskiego padła łupem zawodnika grupy BMC Racing, Michaela Schara.
Ostatni lotny sprint umiejscowiony został na 151 kilometrze, a na ulicach stolicy najszybszy był Laszlo Bodrogi. Dla nas najważniejsza była jednak pozycja Błażeja Janiaczyka, który dzięki zajęciu drugiego miejsca jutro wystartuje w czerwonej koszulce lidera klasyfikacji aktywnych. Na kolejnych metrach coraz większą przewagę zaczął osiągać Węgier i w pewnym momencie wynosiła ona niecałą minutę. Z peletonu atakować próbował po raz drugi dzisiejszego dnia Łukasz Bodnar do którego szybko dołączył Steve Houanard (Skil-Shimano). Akcja ta przyniosła Polakowi koszulkę najlepszego górala, bowiem zaatakował on na wzniesieniu pod premię górską III kat.
W żółtej koszulce lidera do drugiego etapu wystartuje Guarnieri. W koszulce różowej zobaczymy Łukasza Bodnara,a w czerwonej Błażeja Janiaczyka. Granatowa koszulka powędrowała do Guarnieriego, ale do drugiego etapu wystartuje w niej Aitor Galdos.
Zapis relacji na żywo!
Dodano przez: Bartosz Kawalec
Odslon: 788
Źródło: "tdp2010.s24.pl"